6 elementów prawdziwej kobiecości.

Czym jest dla Was kobiecość? Czy potraficie wyjaśnić ten termin jednym zdaniem? Prawdopodobnie nie.  Można znaleźć jednozdaniową definicję tego słowa (Wikipedii). Ale czy jest wystarczająco jasna.

Kobiecość – zbiór charakterystycznych cech związanych z kobietą, utożsamianych m.in. z pięknem i łagodnością.

Nie do końca. Czym jest  tak naprawdę zbiór tych charakterystycznych cech. Okazuje się, że kobiecość może być różnie rozumiana. Dla każdego inne cechy mogą być istotne.  Dla jednych wygląd, sposób mówienia i pewność siebie. Dla innych łagodność, wrażliwość, troska o innych. Oczywiście każda z tych cech ma wpływ na naszą kobiecość. Ja jednak przedstawię Wam mój osobisty punkt widzenia.

[bctt tweet=”W dzisiejszym świecie zdominowanym przez cechy typowo męskie trudno jest nam pokazywać naszą prawdziwą naturę kobiecą.”] Często próbujemy być kimś innym niż jesteśmy. Bo tego od nas oczekują, bo tak wypada. Ale czy w ten sposób nie tłumimy naszej prawdziwej kobiecości. Czy nie jesteśmy sfrustrowane zachowują się wbrew sobie. Jak znaleźć złoty środek, zachować balans między tym wszystkim. Jak się odnaleźć w obecnej rzeczywistości.

Moje przemyślenia na ten temat dotyczą przede wszystkim naszych emocji i myśli. Tego jakie jesteśmy naprawdę i co robić, aby czuć się swobodnie i dobrze w swojej skórze.

6 elementów prawdziwej kobiecości:

  1. Zrozum i zaakceptuj siebie. Musisz poznać samą siebie. Jaką jesteś kobietą. Co Cię cieszy, a co wywołuje w Tobie strach. Co Cię motywuje i pobudza do działania. Nie jest to proces łatwy. Wymaga od nas bardzo dużo cierpliwości, wytrwałości oraz czasu na pobycie samej ze sobą. Spójrz w Swoje wnętrze i dostrzeż, że jesteś wyjątkowa. Nie bój się pokazywać Swoją wartość na zewnątrz. Zaakceptuj również Swoje wady. Nie musisz być idealną w każdym aspekcie. Jeżeli nie jesteś perfekcyjną Panią domu, to w niczym nie przeszkadza, abyś nadal czuła się kobieco. Nie martw się tym co mówią inni. Najważniejsze abyś była szczęśliwa i nie robiła niczego wbrew sobie. Musisz być autentyczna i żyć w zgodzie ze sobą. Tu powracamy do tematu pewności siebie. Która jest kluczem do wszystkiego. Zapraszam do mojego artykułu „Poczucie własnej wartości – jak nad nim pracować. 
  2. Ujarzmij swoje emocje. Każdą z nas targają różne emocje. Raz tryskamy szczęściem, a za chwilę jesteśmy smutne i skłonne do płaczu. Czasami denerwuje nas drobnostka, a czasami cieszy zupełnie prozaiczna rzecz. Musimy jednak nauczyć się nad tym panować w kontekście komunikacji z innymi ( w szczególności z mężczyznami). Nie możemy obrażasz się na byle co. Mówmy jasno dlaczego jest tak, a nie inaczej i nie czekajmy, aż druga strona domyśli się o co nam chodzi. Powinnyśmy być wrażliwe, ale nie upierdliwe. 
  3. Pamiętaj o sobie i swoich potrzebach. W natłoku spraw i zadań jakie mamy do wykonania zapominamy często o sobie i naszych potrzebach. Wygospodaruj chwilę czasu tylko dla siebie. To może być tylko relaksująca kąpiel, ale również spotkanie z koleżankami czy warsztat lub szkolenie, które spełni Twoje najskrytsze marzenia. 
  4. Dbaj o swój wygląd i miej dystans do swoich kompleksów. Prawdziwa kobieta dba o to jak wygląda. Oczywiście bez przesady, nie o to w tych chodzi. Mam na myśli schludne ubranie, delikatny makijaż oraz zadbane włosy. Wszystko dopasowane do naszej urody oraz wieku. Nie musisz również wyglądać jak gwiazdy z pierwszych stron gazet aby czuć się kobieco. Każda z nas ma jakieś kompleksy, ale spróbujmy mieć do nich dystans i nie opowiadać o nich całemu światu.  
  5. Bądź ciepła, otwarta, dbaj o domowe ognisko. Troszcz się o swoją rodzinę i bliskich. Potrafimy to robić wspaniale. A każdy mężczyzna doceni tą umiejętność.
  6. Nie bój się mieć Swoje ambicje i osiągać sukces. Tak jak mężczyźni mamy prawo do własnych ambicji. Nie bójmy się i nie miejmy wyrzutów sumienia, że chcemy osiągać sukces zawodowy. Dzięki temu będziemy niezależne finansowo, a nasze relacje z drugą połówkę tylko zyskają na wartości. 

Jeżeli udaje Ci się panować nad tymi wszystkimi elementami, Twoja kobiecość jest w pełni rozkwitu. Tryskasz nią, co widać i czuć w tym co mówisz i robisz. Gratuluję. Jeżeli jednak któryś z podpunktów sprawia Ci trudność lub w ogóle nad nim nie pracowałaś, nie martw się. Nikt nie jest doskonały. Ważne jest, że masz świadomość, które elementy wymagają poprawy i pracujesz nad nimi.

Dla  mnie najistotniejsza jest otwartość na świat. Chęć poznawania nowych rzeczy i uczenie się od innych. Ale również akceptacja punktu widzenia innych osób. Spotykam się ostatnio z tzw. „haterkami” i zastanawia mnie jak takie kobiety mogą egzystować z nieustającym grymasem na twarzy. Sfrustrowane życiem, negują wszystko co nie mieści się w ramach standardu. Ludzie przecież mogą robić różne rzeczy w życiu, może się to niektórym nie podobać, ale to nie znaczy, że jest to złe i trzeba ostentacyjnie wszystko negować.

Współczuję takim kobietom. Nie chcą rozwijać się i pracować nad sobą. Można przecież czerpać radość z drobnych osiągnięć. Można zarabiać niewiele, ale nadal mieć uśmiech na twarzy ( sama przeżyłam taką sytuację i wiem, że można). Wystarczy chcieć, a zmiany przyjdą same. Natomiast biadolenie i obwinianie innych za Swoje porażki nic tu nie pomoże.

Do dzieła Kreatywne Kobiety. Pokażmy innym, że można zmienić świat, jeżeli nie cały to chociaż ten dookoła nas. Zapraszam również do społeczności kobiet projektujących Swoje życie.

Kobiecość

  • Monika, to ogromna przyjemność znaleźć polecenie / zaproszenie do społeczności Kreatorek na Twoim blogu. Czytam i czytam Twoje teksty i bardzo mi się tu podoba. Ściskam ciepło

    • Kasiu dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. Tym bardziej słyszane od Ciebie dodatkowo mnie uskrzydlają.:-)

  • Zawsze czułam się spełniona w swoim życiu jako kobieta…jednak pewnego dnia los mocno wystawił ją na próbę…i choć ciężko było wrócić do równowagi, bo przez chwilę czułam się zupełnie niesobą, to wraz z rozpoczęciem nowego etapu w życiu wróciłam do pełnej formy…a teraz rozwijam na nowo swoje pasje 🙂

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    • Joanno tak też było w moim życiu. Chyba musimy dostać kopniaka, żeby coś zmienić i zrozumieć. Trzymam kciuki, za rozwój Twoich pasji.

  • Zgadzam się z każdym punktem – od siebie dodałabym nutę skromności i tajemniczości 🙂

  • Wydaje mi się, że najważniejszy z elementów i zarazem najtrudniejszy, to zrozumieć i zaakceptować siebie. jak już się tego dokona,to życie jest o wiele łatwiejsze:).

    • No niestety ten element jest najtrudniejszy. Nie ukrywam, że mi osobiście zajął bardzo dużo czasu.

      • Tez tak miałam. Dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że to może nie ze światem jest coś nie tak tylko ze mną i moim podejściem do niego. Długo mi zajęło zanim przerobiłam sobie niektóre zagadnienia. Pomimo, że jestem z siebie obecnie zadowolona, to uważam, że i tak jeszcze długa droga przede mną i w zasadzie to człowiek chyba powinien całe życie pracować nad sobą:). Fajnie, że poruszasz takie tematy:).

  • Pamiętam, że odkrywanie mojej kobiecości było dla mnie świetnym czasem. Przypadło to na okres licealny. Wiele wtedy zrozumiałam, odkryłam. Doceniłam i pokochałam moją kobiecość. 🙂 Fajnie być bardziej świadomą pewnych rzeczy i korzystać z pełni swojej osobowości 🙂

    • Zgadzam się z Tobą Ewo. Świadomość samej siebie i swoich wartości jest najważniejsza.

  • Olu masz rację „wrzucać na luz” i sprawiać sobie przyjemność powinno być naszym numerem jeden.

  • Wciąż poznaje siebie i staram się być dobra. Dla siebie i bliskich. Ważne jest, żeby za wszelką cenę nie chcieć być wszędzie najlepszym. Uczę się wrzucać trochę na luz i sprawiać sobie więcej przyjemności. 🙂 Bardzo lubię efekty tych zmian 🙂

%d bloggers like this: