Jak zaprojektować pokój dziecka.

Jak zaprojektować pokój dziecka

Jak niektórzy z Was wiedzą, jesteśmy w trakcie zakupu domu (z perturbacjami, bo jak mogłoby być inaczej, ale o tym możesz przeczytać tutaj). Już nie mogę się doczekać, kiedy będę miała dużą kuchnię, wejście do domu bezpośrednio z garażu (dźwiganie siatek z samochodu wreszcie zostanie wyeliminowane), własną sypialnię i osobne pokoje dla dzieci.

Moje starsze dziecko Norbert jest wręcz wniebowzięty. Wie dokładnie, który pokój jest jego i non stop snuje plany o tym jak będzie wyglądał i jak on będzie mógł się tam bawić (sam bez siostry, która mu wszystko zabiera – tylko czego można się innego spodziewać po 1,5 rocznej dziewczynce). Ale rozumiem go.  Wiem, że mu ciężko. Nie ma obecnie swojego konta na zabawki i miejsca, gdzie mógłby sam się nimi pobawić. Tym bardziej fakt osobnych pokoi dla moich pociech, jest dla mnie spełnieniem marzeń.

Jak zatem zaprojektować pokój dziecka, aby spełniał swoje zadania. Czyli był funkcjonalny, ładny, miał dużo przestrzeni do przechowywania zabawek. Dodatkowo posiadał wydzielone miejsca do spania i tworzenie swoich dzieł czyli biurko.

Podstawową kwestią jest metraż jakim dysponujemy. Jeżeli pokój jest duży i  prostokątny sytuacja jest zdecydowanie ułatwiona. Problemy zaczynają się wówczas, gdy pokój jest niewielki, a dodatkowo jedna ze ścian jest skośna.

Nie odkryję ameryki, jeżeli powiem Wam, że najlepszym rozwiązaniem jest poradzić się fachowca. Chyba, że macie zmysł artystyczny i same potraficie wszytko dobrać i ze sobą skomponować. Ja do tej grupy niestety nie należę, dlatego skorzystałam z opcji pierwszej.

Trzeba jednak dokładnie przedstawić projektantowi swoje wymagania. To przecież my znamy nasze dziecko i najlepiej wiemy czym się interesuje i w jakiej przestrzeni będzie się czuło najlepiej. Zarys ogólny dajemy my, natomiast fachowiec wykorzystując nasze wskazówki  projektuje pokój marzeń.

Informacje, które przedstawiliśmy:

  1. Pokój ma być przytulny.
  2. Kolorem przewodnim ma być zielony.
  3. Z racji tego, że nasz syn jest fanem maszyn rolniczych na ścianach chcieliśmy fototapetę z traktorem.
  4. Nie było konieczności wstawiania szafy, ponieważ mamy garderobę. To umożliwia zagospodarowanie większej powierzchni na zabawki (są dość spore gabarytowo).
  5. Zależało nam również na biurku, aby od razu miał miejsce do rysowania, malowania i innych prac artystycznych.
  6. Dobrze oświetlony, aby w pochmurne dni nie był przygnębiającym miejscem.

Efekt zobaczcie sami na wizualizacji. Oczywiście drobne korekty jak najbardziej będą się pojawiać. Wiele kwestii przecież wyjdzie jeszcze „w praniu”. Jedyne czym się martwię to fakt, jak wyjaśnię synkowi, że nie będzie miał łóżka piętrowego. Niestety nie ma na nie miejsca, a nawet gdyby udało się je wcisnąć, przy wstawaniu uderzałby głową w sufit.

Ciekawa jestem Waszej opinii. A może zdradzicie jakie triki Wam się udało wykorzystać w pokojach swoich dzieci?

Jak zaprojektować pokój dziecka


Jak zaprojektować pokój dziecka

  • Całkiem ciekawa ta wizualizacja, mnie się podoba;) Nas też czeka niebawem jakiś remont, więc jestem ciekawa Twoich dalszym decyzji:)

  • gin

    Nie mam jeszcze dzieci 🙂 Swoje dzieciństwo spędziłam na 9 metrach z młodszą o siedem lat Siostrą – koszmar. Nie dość, że to duża różnica wieku, więc i zainteresowania zupełnie inne, to jeszcze pod względem charakteru bardzo się różnimy – ja lubię siedzieć w kącie i czytać, ona szaleć, ile się da 😉 Dlatego obiecałam sobie solennie, że jak będę miała dzieci, każde będzie miało swój kąt. Choćby i malutki, ale własny 🙂

    • Wiem co czułaś. Ja też długo dzieliłam pokój z 9 lat młodszą siostrą. Ja przyjmowałam „adoratorów”, a ona na środku pokoju bawiła się lalkami i słuchała naszych rozmów.

      • gin

        O to, to! Dokładnie 🙂 A potem szła skarżyć Mamie 😉

  • Przydał mi się Twój post, bo my też urządzamy dom. Bez pomocy fachowców, sami, zdając się na własną intuicję… Jak wyjdzie, zobaczymy jak urządzimy całość. Pokój naszego syna też jest zielony (ściany), panele jasne, Jedno okno dachowe i jedne drzwi balkonowe. Mamy trochę problem z ustawieniem mebli, bo pokój jest niewielki, ale podpatrzyłam co nieco u Ciebie. Póki co najwięcej radości sprawia m urządzanie gabinetu:-) Cieszę się jak dziekco!

    • Cieszę się, że mogę pomóc. No i zazdroszczę gabinetu. Jest z czego się cieszyć. U mnie niestety nie udało się na taki cel wygospodarować osobnego pomieszczenia. Ale będę miała mały kącik dla siebie w sypialni.

%d bloggers like this: