Projekt „Prawdziwa kobieta”

projekt kobieta

Przed Świętami Bożego Narodzenia udałam się na zakupowe szaleństwo z moją mamą. Szukałam ładnej kreacji na Wigilię. Ku mojemu zdziwieniu ( a może i nie, bo zawsze moje zakupy tak się kończą) nic fajnego nie zalazłam.
Dodatkowo załamałam się, ponieważ nic na mnie dobrze nie leżało. Nie chodzi mi tutaj o kwestię rozmiaru. Noszę 40 lub 42 więc chyba tak źle nie jest. Otóż nie ważne jaki rozmiar nosisz i tak każda rzecz jest uszyta na „chudzinki drobinki”. A więc zero biustu, zero brzucha, zero tylnej części ciała. No i jak tu coś wybrać gdy szczuplutka to ja byłam chyba tylko w wieku 3 lat.

Po dwóch ciążach moje ciało niestety nie wygląda tak jak kiedyś i tak jak bym chciała. Staram się coś z tym zrobić, ale nie jest to takie łatwe. Poza tym z wieloma mankamentami trzeba się już na zawsze pogodzić . Tylko skalpel jest je w stanie usunąć.

Nie ma jednak co narzekać. Trzeba coś zrobić, żeby dobrze się czuć w swoim ciele bez operacji plastycznych i drakońskich diet. Zrodził się nagle w mojej głowie plan. Stworzę linię ciuchów dla prawdziwych kobiet.
Takich jak ja, moja sąsiadka, czy Pani Gienia z warzywniaka. Takich prawdziwych kobiet, nie z pierwszych stron gazet po retuszu. Niestety nie dysponuję budżetem domów mody, dlatego moje pomysły będę realizować etapami. Z każdym nowym projektem i gotowym wzorem będę się dzielić z Wami na bieżąco. A może potem jeżeli coś Wam się spodoba, będzie można to kupić w moim mini sklepiku.

%d bloggers like this: