O czym myślisz przed snem?

marzenia przed snem

Często kładąc się wieczorem mam chwilę czasu, żeby zastanowić się w ciszy i spokoju nad różnymi sprawami. Jestem wówczas sama ze sobą. Myślę o tym co się wydarzyło w ciągu dnia i o tym co mam do zrobienia jutro. O ile myśli te są pozytywne, wszystko jest w porządku. Gdy jednak dotyczą złych przeżyć, staram się je szybko odganiać. Jest to bardzo ważny moment dnia dla każdego z nas. Warto go poświęcić na sprawy ważniejsze.

O czym myślę przed snem.

Zastanawiam się nad sobą, nad swoimi marzeniami, nad celami jakie sobie wyznaczyłam. Myślę o tym czy jestem szczęśliwa i co powinnam zrobić, aby to szczęście trwało nadal. Analizuję jak mogę stać się jeszcze lepszym człowiekiem, matką, żoną czy przyjaciółką.  Ale również jak mam dbać o moje poczucie własnej wartości.

Okazuje się, że ten czas przed zaśnięciem jest szalenie istotny. Te kilka chwil tuż przed wejściem do krainy snów potrafi otworzyć różne dziwne klapki w głowie. Nagle zaczynają pojawiać się niesamowite pomysły. Znajdujesz niespodziewanie różne rozwiązania.

Co jest tajemniczego w tej magicznej chwili? Jak można ją produktywnie wykorzystać? Ten moment przez zaśnięciem to stan alfa. Może niektórzy o nim słyszeli, innym może się kojarzyć jedynie z fizyką. Badania mówią, że jest to pierwsza faza snu. Stan ten trwa 10 minut przed zaśnięciem i zaraz po przebudzeniu.  Wówczas temperatura naszego ciała obniża się, zwalnia bicie serca i oddech staje się ciężki. Jest to moment kiedy możemy programować nasz umysł (więcej na temat NLP znajdziesz w moim artykule tutaj). Niektórzy w z nas robią to bardzo świadomie. Inni, tak jak ja przez wiele lat czysto nieświadomie. Warto jednak wiedzieć o tej fazie i umiejętnie ją wykorzystać. Zadawaj pytania swojej podświadomości. Odpowiedz dostaniesz we śnie. Nasz umysł to bardzo skomplikowane narzędzie. Jeszcze wiele na jego temat nie zostało zbadane. To co wiemy warto jednak umiejętnie wykorzystać.

Czy można samemu wywołać stan alfa?

Stan alfa można wywołać również w inny sposób. Na przykład podczas medytacji, kiedy wyciszamy się lub pobudzamy wodze fantazji. Kiedyś przeczytałam, że w stan alfa możemy wejść prowadząc samochód na autostradzie. Jednakowa prędkość, cisza i spokój dookoła. Próbowałam i rzeczywiście działa. Obecnie niestety rzadko mi się to udaje. Często podróżuję z dziećmi, więc ich głośne zabawy nie sprzyjają temu stanowi.

Co zrobić kiedy nie pamiętamy, jaką odpowiedź podsunął nam nasz umysł.

Często jest tak, że nie pamiętamy jakie odpowiedzi podsunął nam nasz umysł. Jest jednak metoda, która może nam w tym pomóc. Znalazłam ją na blogu Michała Pasterskiego.

Stan hipnagogiczny to stan między czuwaniem a snem, moment, w którym odpływasz do krainy snów. Hipnagogi to obrazy, dźwięki, skojarzenia i symbole, które się wtedy pojawiają, zupełnie losowo, bez żadnych logicznych powiązań. Podobno niektórzy wynalazcy korzystali z tego zjawiska jako źródła twórczości. Istnieje sposób, dzięki któremu będziesz mógł sam sprawdzić, co ciekawego tworzy się w Twoim umyśle przy zasypianiu. Gdy będziesz kładł się spać (najlepiej abyś był bardzo zmęczony), połóż się na plecach. Podnieś przedramię jednej ręki tak, aby było prostopadłe do łóżka. Poniesiona ma być tylko część ręki od łokcia do dłoni, reszta ma leżeć na łóżku. Tak leżąc, pozwól sobie zasnąć. Gdy człowiek zasypia, wszystkie mięśnie wiotczeją. Dlatego w momencie przejścia w stan snu, Twoje przedramię opadnie na łóżko, co prawdopodobnie rozbudzi Cię i przywróci świadomość. Dzięki temu będziesz pamiętać zawartość Twoich hipnagogów.

Poruszając temat stanu alfa warto jest również wspomnieć o afirmacjach. Bardzo je lubie i stama się wykorzystaywac ich magiczną moc. Najbardziej skuteczne są wprowadzane właśnie w stanie alfa. Co to są afirmacje – to specjalnie ułożone, krótkie teksty. Często wypowiadane mają za zadanie wykreować to czego pragniemy. Musisz jednak pamiętać o kilku ważnych kwestiach. Musza być: w formie twierdzącej czasu teraźniejszego, nie mogą zawierać słowa „nie”, jak również zwrotów typu chcę, pragnę, potrzebuję, unikamy również określeń negatywnych, musi być krótki i nie oszukiwać naszej podświadomości, słowa muszą być dopasowane do naszego wnętrza

Moje ulubione afirmacje:

Moje myśli są pozytywne i pełne miłości.
Coraz silniej przyciągam pomyślność i pieniądze.
Dobre rzeczy przychodzą do mnie z łatwością
Moje życie jest pełne sukcesów.
Moja samoocena wzrasta z każdym działaniem, jakie podejmuję.

A jakie są Wasze ulubione afirmacje?

  • Bardzo podobają mi się Twoje afirmacje. Powtarzasz je sobie, czy zapisujesz? Moja przyjaciółka ma specjalny zeszyt do afirmacji, w którym je sobie przepisuje. Hmmm, a jeśli chodzi o myślenie przed snem, to staram się tego nie robić, bo czasem jak sobie na to pozwolę i podchwycę jakiś temat, to się rozbudzam:). Zresztą dość szybko zasypiam, więc czasem jest to kwestia kilku minut i film mi się urywa.

    • Ja przeważnie zapisuje swoje afirmacje. Potem staram się je powtarzać.
      A w kwestii zasypiania to też często zasypiać w kilka minut. Zawsze jednak staram się je wykorzystać np., tylko zadając sobie pytanie.

  • Jestem cholernie bogata, jeszcze bardziej szczęśliwa i mam fabrykę czekolady 😀

  • Czas przed snem jest magiczny. Warto go wykorzystać. Ja kiedyś praktykowałam afirmacje i wizualizacje przed snem. I naprawdę przynosiły efekty. Teraz znowu do tego powracam 🙂

  • Moja najlepsza: los mi sprzyja 🙂

  • gin

    Ja przed snem myślę o ciastach 😉 O mojej wymarzonej, malutkiej cukierence i o tym, jak cudownie będzie, jak już znajdę praktyki 😉

    • Piękne marzenie. Takie słodziutki i pyszne. Trzymam mocno kciuki za powodzenie Twoich marzeń.

%d bloggers like this: