Co powinnaś wiedzieć jako przyszła mama, ale nikt ci tego otwarcie nie powie.

czego nikt ci nie powie

Ostatni trafiam regularnie na artykuły, gdzie można poczytać co mają do powiedzenia doświadczeni blogerzy na temat blogowania. Bardzo się z tego cieszę bo mogę uczyć się od najlepszych. Nawet osobiście miałam również okazję coś na ten temat napisać.

Z artykułów dowiaduję się bardzo ciekawych rzeczy. Między innymi o błędach jakie blogerzy popełniali. Dzięki temu wielu z nich uniknęłam.

Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że mój blog powstał dzięki Urszuli Phelep. Jej porad oraz kursowi w którym uczestniczyłam. Był genialny. Ula zna się na blogowaniu. Nie bez znaczenia jest 7 lat, które temu poświęciła.

Wracając do tematu, chciałabym dzisiaj powiedzieć Wam otwarcie o tym, czego nikt tak naprawdę głośno nie mówi o macierzyństwie. Wszędzie tylko piękne i cudowne obrazki. Jeżeli już ktoś mówi o trudnych aspektach, to bardzo pobieżnie. Oczywiście to jest piękne doświadczenie i obecnie nie wyobrażam sobie życia bez moich pociech, ale jest również ciemna strona tego wszystkiego. A ja uważam, że warto o nich otwarcie mówić, a kobiety takie jak ja powinny o nich wiedzieć wcześniej. Można wówczas chociaż psychicznie się do nich przygotować.

czego nikt ci nie powie

Zatem co powinnaś wiedzieć jako przyszła mama, ale nikt ci tego otwarcie nie powie:

A. Karmienie piersią nie zawsze jest cudownym spełnieniem marzeń. Czasami po prosty się nie uda. Powodów może być wiele. Poprzez brak pokarmu, za mało pokarmu, krwawienie z sutek po brak ochoty malucha na tą formę przyjmowania pokarmu. Oczywiście jeżeli masz siłę i samozaparcie próbuj walczyć. Ale nic się nie stanie jeżeli zrezygnujesz. Mleko modyfikowane jest cudownym zamiennikiem i nie musisz czuć się winna, że nie możesz karmić piersią.

Każda forma karmienia niemowlęcia jest cudownym przeżyciem.

B. Twoje dziecko może jeść co 2 godziny również w nocy – przygotuj się na to. Możesz notorycznie być śpiąca, a co za tym idzie rozdrażniona. Zadbaj o to aby w razie potrzeby mieć przy sobie kogoś do pomocy. Będziesz mogła w dzień trochę się przespać.

C. Kolki. Każdy wie, że są ale mało kto mówi co wówczas odczuwa matka. Dziecko płacze non stop i nic nie pomaga. O ile będziesz miała pomoc w tym czasie to ok jakoś razem się wesprzecie, jeżeli nie przygotuj się na to, że będziesz płakać, a czasami nawet wyć razem z dzieckiem. Po prostu często żadne rozwiązanie nie pomaga. Dziecko przestaje płakać dopiero wówczas, gdy przestaje go boleć.

D. Nie wierz do końca we wszystko co ci mówią lekarze. Czasami lepiej posłuchać samej siebie lub zapytaj koleżanki co u niej się sprawdziło. Następnie wybrać taki sposób jakie będziesz czuła, ze jest najlepszy dla ciebie i maleństwa.

E. Przygotuj się na to, że na początku będzie bardzo trudno. Przecież nigdy nie miałaś wcześniej do czynienia z taką sytuacją. Poza tym nie masz doświadczenia i to zupełnie naturalne. Dlatego nie zdziw się, jeżeli nie będziesz miała czasu ubrać się i umyć, a o gotowaniu czy sprzątaniu to zupełnie zapomnij.

F. Bądź asertywna.  Jeżeli przez pierwsze tygodnie nie będziesz miała ochoty na wizyty rodziny czy znajomych, poinformuj ich o tym. Co jest fajnego w tym, że przyjmiesz ich nieumyta w piżamie. Dodatkowo mogą przynieść całe mnóstwo zarazków i nie daj boże maluszek coś złapie. Z chorobą swojej pociechy możesz w tym czasie sobie zdecydowanie nie poradzić. A jak się będziesz czuła, jeżeli zastaną cię zapłakaną.

G. Zorganizuj sobie osobę do pomocy oraz towarzystwa. O ile osoba do pomocy to logiczne o tyle do towarzystwa już mniej. Naprawdę będziesz potrzebowała chociaż 15 minut dla siebie oraz chwili na wyżalenie się, jaki to ciężki okres dla Ciebie. Tylko pamiętaj towarzysz czy towarzyszka to musi być osoba, która cię wysłucha i zrozumie. Najgorsze co wówczas możesz usłyszeć to tekst typu: każda przez to przechodziła, albo wszystko minie musisz być cierpliwa.

H. Nie bój się zostawić niemowlaka z bliską osobą (mężem, mamą czy teściową). Wyjdź z domu i nie czuj się winna. Musisz od czasu do czasu być sobą. Nie martw się co powiedzą inni (to nie oni wychowują Twoje dziecko). Nic się maleństwu nie stanie, jeżeli przez jakiś czas będzie bez ciebie. Nie bądź zaborczą mamą, bo w niedalekiej przyszłości obróci się to przeciwko tobie. Ja stosowałam taki schemat i teraz mój 4 letni syn potrafi na tydzień lub dwa zostać sam z teściami (mieszkają 200 km od nas).

I. Jeżeli poczujesz, że musisz popłakać, a nawet pokrzyczeć zrób to. Mów otwarcie co czujesz. Takie oczyszczenie jest naprawdę konieczne. Możesz dzięki niemu odzyskać równowagę psychiczną i uniknąć depresji.

To kilka rzeczy o których chciałabym zostać poinformowana zanim zostanę matką. Macierzyństwo to cudowne przeżycie i nie wyobrażam sobie obecnie siebie bez mojej rodziny. Jest to również ciężka praca, a w okresie niemowlęcym mega wyzwanie o którym nie każda z nas wie.

Czasami to co nas zastanie w domu, może być z goła inne od cudownych obrazków z gazet i telewizji. Oczywiście nie każdej mamie jest to pisane. Dzieci są różne, każde inne i mega wyjątkowe. Znam takie maluszki, które tylko jedzą i śpią w okresie niemowlęcym. Ale lepiej wiedzieć co najtrudniejszego może nas spotkać.  Potem jedynie się miło zaskoczymy.

A co ty myślisz na ten temat? Chciałabyś coś dodać do listy z własnego doświadczenia.

  • Nie mam dzieci, ale widzę, że to jest praca na cały etat, a może nawet na dwa:)

  • Justyna Witkowska

    ja mam nadzieję, że zdrowie mi pozwoli w końcu przekonać się na własnej skórze, jak to jest 🙂

  • Dobrze, czasem poczytać o tej drugiej stronie, poza kolorowymi czasopismami:)

  • Ja bym jeszcze dodała, że należy wyznaczyć widoczna i trwała granice wszystkim osobom chętnym do pomocy, udzielającym rad, szczególnie z tekstem „wychowałam x dzieci, to wiem lepiej”.
    Ta granica będzie strzegła naszego zdrowia psychicznego i spokoju w małżeństwie.

  • gin

    Nie mam jeszcze dzieci, ale wydaje mi się, że kobieta, która myśli, że macierzyństwo to cud, miód i orzeszki, jest troszkę niespełna rozumu… Bo przecież dzieci płaczą bez powodu, a nawet jak go mają, czasem ciężko go zlokalizować, chorują, nie chcą w nocy spać… I wiadomo, że bycie mamą to ciężka praca jest tak naprawdę. A jeśli ktoś wierzy tylko reklamom i pięknym zdjęciom, to po trosze sam sobie jest winny…

    • Masz zupełną rację. Tylko czasami zupełnie nieświadomie matki widząc obraz sielanki i cudownych chwil, zapominają o mrocznej stronie. Potem przychodzą załamania i depresje.

      • gin

        W głębi serca jestem romantyczką i idealistką, ale z drugiej strony twardo stąpam po ziemi i rozumiem, że nie wszystkie marzenia mogą się ziścić tu i teraz. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś może być tak zaślepiony ideami, żeby nie dostrzegał codzienności.
        Rozumiem, że kobieta w ciąży wyobraża sobie macierzyństwo jako coś wspaniałego, ale z drugiej strony ciężko jest zapomnieć, że ideałów nie ma 🙂

  • To już nie chcę mieć dzieci… ŻARTUJĘ! 🙂 Fajnie, że o tym piszesz. Szczególnie punkty D,F i H popieram. Choć doświadczenia nie mam…

    Ps. U mnie na blogu czeka na Ciebie nominacja do LBA. 🙂

    • Uff cieszę się, że jednak nadal chcesz mieć dzieci. 🙂
      Gdybym sama wiedziała o tym wszystkim przed urodzeniem pierwszego dziecka, na pewno byłoby o wiele łatwiej.

%d bloggers like this: